agroturystyka, noclegi, hotele, kwatery prywatne, pensjonaty, sanatoria, uzdrowiska, ośrodki wypoczynkowe, wczasy, turystyka
 
Hotele, agroturystyka, pensjonaty, kwatery prywatne - liczba obiektów w bazie wakacyjny.com: 908 |   + DODAJ OBIEKT   |   POMOC 
  noclegi, agroturystyka, turystyka Panel użytkownika
   
noclegi, agroturystyka, turystyka   noclegi, agroturystyka, turystyka   noclegi, agroturystyka, turystyka
  noclegi, agroturystyka, turystyka Menu
   
   
   
   
   
   

 
noclegi, agroturystyka, turystyka Reklama
 

 
noclegi, agroturystyka, turystyka Subskrypcja
Hotele, agroturystyka, kwatery prywatne, pensjonaty, oferty specjalne prosto na twój e-mail! Wstąp do Klubu Wakacyjnego!

 

 
noclegi, agroturystyka, turystyka Sonda
Na co zwracasz największą uwagę wybierając ofertę turystyczną?
  na cenę
  na organizatora
  na standard obiektu
  na oferowane udogodnienia
  na opinie innych

zobacz wyniki
 

noclegi, agroturystyka, turystyka
 
 
 
  Wyprawa Wojtka Opatowicza na Mont Blanc
2005-07-20
 
Trzeci dzień wspinaczki - czy góry wygrają z Wojtkiem?
20 lipca - Wojtek Opatowicz: Doszliśmy do kolejnego miejsca, gdzie mieliśmy rozbić namioty. Zrobiliśmy to poszliśmy spać. O pierwszej w nocy wstaliśmy, a o drugiej wyszliśmy na szczyt. Niestety, po półtorej godziny zawróciliśmy, bo po prostu nie mogłem iść dalej. Trudno opisać, co czułem - olbrzymie zmęczenie, ogólne załamanie. Pan doktor zbadał mnie w warunkach polowych. Nie byłem ani odwodniony, tętno miałem w normie, ciśnienie również. Poziom cukru był wysoki, wiec postanowiliśmy, że zawracamy. Około 5 rano byliśmy z powrotem w namiotach i poszliśmy spać.

Po powrocie przewodnik zapytał, czy mam jeszcze ochotę dalej iść w górę. Odpowiedziałem, że tak, więc dzisiaj w nocy spróbujemy jeszcze raz.

Nasze namioty są rozbite w śniegu, w dołach, które chronią od wiatru. Po wyjściu z namiotu, ze wszystkich stron otaczają nas chmury - to piękny i niesamowity widok. Jest dość zimno, ale nam to nie przeszkadza.

dr Wojciech Siwicki, lekarz biorący udział w wyprawie: Wczorajszy planowaliśmy wyjście w góry o godzinie drugiej w nocy, aby "zaatakować" szczyt. Do tego czasu wszystko było w porządku, w zasadzie nic się nie działo złego. Wyszliśmy planowoo, a po około godzinie marszu w gore, Wojtek zaczął odczuwać duże, nasilające się zmęczenie. Dochodziło do tego pogorszenie stanu psychicznego, brak wiary we własne siły.

Stan fizyczny Wojtka był jego dobry. Zbadałem go na stoku, ciśnienie i tętno było w normie, nie był odwodniony. Miał podwyższony cukier, ale w tym przypadku jest to w zasadzie w normie - u chorych, którzy doświadczają większego wysiłku, to nie stanowi problemu, bo cukier ulega obniżeniu w miarę wykonywanego wysiłku. Cukrzyca Wojtka nie stanowiła więc problemu. Natomiast splot wydarzeń takich jak wyjście w gory, pogorszenia stanu psychicznego, zmęczenia całą wyprawa, spowodował to, że mimo wielu prób kontynuowania wyprawy, w pewnym momencie Wojtek zdecydował, że schodzimy, bo nie da rady dalej pójść. Wobec tego, przewodnik podjął decyzje o zejściu i po mniej więcej dwóch i pół-trzech godzinach zdecydowaliśmy powrócić do bazy.

Teraz rozważamy kolejny "atak" na szczyt i zobaczymy, co z tego będzie. To zależy od samopoczucia Wojtka, jego nastawienia, od tego czy będąc dłużej na wysokości 4000 m. poczuje się silniej i bardziej gotowy psychicznie do osiągnięcia celu, a także od przewodnika, który ostatecznie zdecyduje, bo Wojtek właściwie już zdecydował, że chciałby "atakować" drugi raz.

Źródło : netpr.pl


noclegi, agroturystyka, turystyka
noclegi, agroturystyka, turystyka
noclegi, agroturystyka, turystyka
noclegi, agroturystyka, turystyka
noclegi, agroturystyka, turystyka
noclegi, agroturystyka, turystyka
engine by: P3.pl | Design by prochera.com | Generated in: [No JavaScript support]